Strona główna / Recenzje / Rakesfall: epos SF, który przekracza granice czasu i gatunku

Rakesfall: epos SF, który przekracza granice czasu i gatunku

Rakesfall recenzja

Niektóre książki opowiadają historię. Inne próbują zmienić to, jak ją rozumiesz. „Rakesfall” Vajry Chandrasekery należy do tej drugiej kategorii – to powieść, która zdobyła Nagrodę Ursuli K. Le Guin nie dlatego, że jest dobrze napisana, ale dlatego, że robi coś, czego literatura SF rzadko próbuje: łączy dramat osobisty z historią kolonializmu i przemocą władzy w narrację rozpiętą przez kolejne epoki i wcielenia, bez kompromisów wobec czytelniczej wygody.

O czym jest „Rakesfall”?

Annelida i Lepus poznają się jako dzieci podczas wojny domowej na Sri Lance – w kraju podzielonym, pełnym przemocy i propagandy, gdzie dotarcie do prawdy wymaga wysiłku i odwagi. Kiedy w nawiedzonym przez demony lesie dochodzi do kolejnego aktu przemocy, ich dusze zostają splecione w sposób, którego nie można cofnąć. Od tej chwili oboje wyruszają w podróż przez kolejne stulecia i wcielenia – przez światy fantastyczne i realistyczne, przez historię i mit, przez kolejne systemy władzy, które próbują ich zdefiniować i zniszczyć. Żaden świat nie zdoła ich zatrzymać. Żadne życie nie będzie wystarczająco długie. I żadne z nich nigdy naprawdę nie opuści drugiego.

Dla kogo jest „Rakesfall”?

Dla czytelników, którzy szukają SF stawiającego sobie ambicje literackie co najmniej tak wysokie jak spekulatywne – Chandrasekera pisze jak autor, który nie zamierza tłumaczyć się z wyborów narracyjnych ani prowadzić czytelnika za rękę. Dla fanów Le Guin i jej sposobu pisania o kolonializmie i władzy – nie jako o problemie politycznym, ale jako o sile formującej ludzkie dusze przez pokolenia. Dla każdego, komu nie straszna nielinearna, wymagająca narracja, w której nagrodą za cierpliwość jest doświadczenie SF zupełnie inne niż cokolwiek, co znasz z gatunku.

Gatunek i klimat „Rakesfall”

To SF epickie w najszerszym sensie tego słowa – hipnotyzujące, nielinearne, miejscami wręcz poetyckie. Chandrasekera nie daje czytelnikowi spokojnego gruntu do stania – narracja zmienia kształt, bohaterowie pojawiają się w nowych wcieleniach, granice między mitem a historią celowo się zacierają. Klimat jest intensywny i mroczny, ale nie bez nadziei – bo właśnie nadzieja jest tym, co scala tę historię przez wszystkie epoki i wcielenia, w których Annelida i Lepus się odnajdują.

Co wyróżnia „Rakesfall” na tle innych powieści SF o reinkarnacji?

Chandrasekera, pisarz ze Sri Lanki i były redaktor magazynu „Strange Horizons”, przynosi do SF perspektywę i doświadczenie, które rzadko stają się centrum narracji w anglosaskim gatunku – historię postkolonialną nie jako tło, ale jako strukturę całej powieści. Jury Nagrody Le Guin napisało, że Chandrasekera „pisze o kolonializmie i władzy z moralną jasnością, która trafia do serca i umysłu jednocześnie” – i ta jasność jest tu widoczna w każdej warstwie tekstu, od intymnego dramatu dwojga dusz po wielką historię cywilizacji. To powieść, która wygrywa Nagrodę Nebuli, Locusa i Le Guin nie przez przypadek.

Dlaczego „Rakesfall” zapada w pamięć?

Bo Chandrasekera stawia pytanie, które zostaje z czytelnikiem długo po ostatniej stronie: czy miłość i więź między ludźmi może przetrwać nie tylko śmierć, ale całe systemy władzy zaprojektowane po to, żeby te więzi niszczyć? I czy pamięć – nawet ta nieostra, przeniesiona przez kolejne wcielenia – ma moc oporu wobec przemocy, która chce, żebyś zapomniał, kim jesteś? To jedno z najbardziej oryginalnych SF ostatnich lat – i jedna z tych książek, przy których nie chodzi o to, co się wydarzyło, ale o to, co poczujesz, kiedy skończysz.

Przeczytaj, jeśli lubisz

„Tak właśnie przegrywasz Wojnę Czasu” Amal El-Mohtar i Maxa Gladstone’a, jeśli szukasz SF o nierozłącznych duszach podróżujących przez epoki – „Rakesfall” idzie podobnym tropem, ale w mroczniejszą i bardziej polityczną stronę. Twórczość Ursuli K. Le Guin, szczególnie „Lewą rękę ciemności” i „Wydziedziczonych” – podobna moralność, podobna ambicja, inne czasy i inne języki. Każde SF, które traktuje historię kolonializmu nie jako element worldbuildingu, ale jako żywą siłę kształtującą losy bohaterów przez pokolenia.


Rakesfall

Rakesfall
Tytuł: Rakesfall
Autor: Vajra Chandrasekera
Zobacz książkę
Szukamy ofert…
Oceń post
Tagi: